Kategorie: Wszystkie | beading | decu | druty | frywolitka | krzyżyki | książki | różne | szycie | szydełko | zabawa | zbytki
RSS
wtorek, 30 października 2007
Prezentacja

Prezentuję sweter z Sabriny w wersji ukończonej i ostatecznej. Muszę przyznać, że mi się podoba, chociaż zaraz po zrobieniu nie byłam z niego zadowolona. Włoczka z odzysku i nawet nie wiem ile mi na nią poszło, bo wełnę dostałam od teściowe już sprutą i zwiniętą. Robiłam na drutach 5.

drutydruty

Widzę, że przód prezentuje się jeszcze nieźle, natomiast tył eksponuje moje boskie kształty. Trudno, będę się częściej ustawiała przodem i już.

xxx

A na deser druga odsłona Kafejki. Po zdjęciach dopiero widać, że obrazu rzeczywiście przybywa.

poniedziałek, 29 października 2007
Ponczo

Na specjalne życzenie Eve-jank przedstawiam ponczo na właścicielce.

szydełko

Zrobiłam je jakieś dwa lata temu Karolce do szkoły. Bardzo lubiła w nim chodzić bo podobało się koleżankom. Teraz zrobiło się jakieś takie maławe ale nic to, dostanie je w spadku moja chrześnica.

piątek, 26 października 2007
xxx

Wczoraj skończyłam moje "Słoneczniki" VanGogha i zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tego nie dokończyłam, chociaż został mi naprawdę niewielki kawałek. Po zrobieniu zdjęcia przypomniało mi się. Otóż w trakcie robienia zmienił się odcień tej miętowej muliny i nigdzie nie mogłam dostać starego koloru. Tak mnie to wkurzyło że rzuciłam obraz w kąt. Ja wiem że te odcienie są różne a niewtajemniczeni będą myśleli , że tak ma być. Oto obraz.xxx

Wymiary to 116x134 krzyżyki haftowane muliną Ariadna a obraz ma 35x25 cm.

Jest to mój drugi obraz VanGogha. Pierwszym był mój ukochany"Zielony łan pszenicy z cyprysem. Niestety wyszyłam go na bardzo drobnej kanwie i jest niewielki.

xxx

Wymiary to 118x80 krzyżykówhaftowane Ariadną ale tylko 24x17 cm.

A idąc za ciosem i tematycznie aktualnie wyszywam "Uliczną kafejkę" i mam już tyle.

xxx

Jeli chodzi o wyszywanie krzyżykami to stanowczo wolę większe formy, takie jak obrazy. Małymi wyszywankami dojadłam sobie w pewne święta gdzie robiłam wszystkim kartki, a na wigilii było tylko 35 osób. Nigdy więcej. Za to nauczyłam wyszywać moją córkę i mam z tego taki pożytek, że kochane dzieciątko z radością wyszywa wszystkie jednolite tła. I obrazki dla dziadków, którzy są po prostu zachwyceni. W te święta azplanowała bałwanki, mam nadzieję , że nikt nie weźmie tematyki do siebie.

wtorek, 23 października 2007
Książki

Jeszcze nie pisałam o książkach. Książki traktuję tak samo jak robótki czyli zawsze jest okazja do kupienia następnej lub jest ona niezbędna itp. Nie tylko uwielbiam czytać ale także mieć książki. Od zawsze byłam molem książkowyw z największą ilością przeczytanych książek w całej szkole. Moja córcia idzie w moje ślady a chyba mnie nawet przebija. W moim domu książki stoją już praktycznie w każdym pomieszczeniu (oprócz łazienki i ubikacji) a mi ciągle mało. Moi sąsiedzi na szczęście też mają fioła na tym punkcie i tylko dlatego mąż nie wysłał mnie swego czasu do psychiatry (sąsiedzi są psychologami!). No i oczywiście wymieniamy się książkami. Oprócz tego również potrafię czytać kilka naraz , w zależności od nastroju ( wypisz, wymaluj jak robótki).Chyba że mnie jakaś wciągnie od początku to siedzę i czytam do końca. Wczoraj właśnie skończyłam "Sekretny wątek", która opwiada o powstawaniu słynnej tkaniny z Bayeux. Polecam, szczególnie że o wyszywaniu.

Tak mnie zainspirowała, że wyciągnęłam niedokończony haft i kończę. A tak wogóle to leżymy całą rodzinką w łózkach z przepiekną anginą.

wtorek, 16 października 2007
Nowy lokator

Dzisiaj w naszym domu pojawił się nowy lokator- mały kotek. Ma na imię Ignaś i jest uroczy, i jak na razie bardzo grzeczny. W przeciwieństwie do moich dzieci, które są tak zachwycone, że same nie wiedzą co mają jeszcze zrobić. Mam tylko nadzieję, że kotek przeżyję jakoś te nadmiary miłości i czułości. Oprócz tego przyszły do mnie nowe książki . Jedną widziałam wcześniej i dlatego ją zamówiłam, bo są tam naprawdę ciekawe wzory na druty. Druga jest o ściegach na szydełko ale szczerze mówiąc nie powaliła mnie na kolana. Jedynie kurs ściegu tunezyjskiego jest bardzo fajny, reszta taka sobie. Na niwie robótkowej zastój, mam niechcieja, włóczek dużo ale żadnego pomysłu. Mam nadzieję, że szybko mi przejdzie. Na razie zaczęłam sweter dla syna, zobaczy my co z tego wyjdzie. I oczywiście objecane zdjęcie czapki. Niestety nie w plenerze a w łóżku, ponieważ właścicielka tak ofiarnie nosiła lekcje chorej koleżance, że sama teraz leży chora. A teraz zdjęcia.

niedziela, 14 października 2007
Koszmarny tydzień

Jak dobrze, że już się skończył. Dawno nie miałam tak pracowitego tygodnia. Nie dosyć,że w pracy młyn to jeszcze wizyta szwagierki a ja od dwóch tygodni jestem sama, bo ślubny na szkoleniu. Na polu robótkowym totalny zastój, a nawet powiedziałabym ,że recesja, więcej prucia niż robienia. Sukienka dla szwagierki nie skończona, poleci w innym terminie pocztą lotniczą. Szary sweter nie tylko nie zszyty ale nawet nie wyprany. Jedynym plusem jest zszycie swterka, który został zrobiony bodajże w marcu i cierpliwie czekał na wszycie rekawów. Czy ja już mówiłam, że bardzo nie lubię zszywać? Mam jeszcze jeden do zszycia, ale leży dopiero od sierpnia, więc musi trochę poczekać. Za to weekend przeleniuchowałam, aż miło. Ponieważ zrobiło się naprawdę chłodno, córcia zarządała czapki. Ponieważ dobra ze mnie mamusia, zrobiłam. Niestety dzieciątko na zdjęciach bardziej przypomina małpę więc kolejna sesja jutro przy świetle dziennym. A na razie prezentuję "cierpliwy" sweterek.

Tagi: sweter
22:44, edi-bk , druty
Link Komentarze (2) »
niedziela, 07 października 2007
Pierwsze zdjęcie

Niniejszym publikuję pierwsze zdjęcie. Jest to sweter z Sabriny o którym już pisałam, na zdjęciu jeszcze w trakcie roboty. Jestem z siebie niezmiernie dumna ponieważ zdjęcie wstawiałam całkiem sama, na zasadzie metody prób i błędów. Zdjęcia tyłu wstawię w innym terminie, ponieważ ma za dużo kb a ja nie potrafię go zmniejszyć. Jeszcze!!! A ja dziergam dalej tuniko- sukienkę, właśnie ukończyłam przód i zaczęłam rękaw, i nie ukrywam , że czas mnie goni. Jest to prezent dla szwagierki, która przylatuje jutro i będzie tylko pięć dni. Więc zmykam i biorę się do roboty.

 

 

 

 

umi

Tagi: sweter
23:31, edi-bk , druty
Link Komentarze (7) »
czwartek, 04 października 2007
Skończyłam...
Wreszcie skończyłam sweter z Sabriny 3/2007 model 12. Robiłam i prułam chyba z osiem razy ale się zawzięłam. Efekt końcowy jak na razie mnie nie zachwyca ale nie jest jeszcze wykończony. Zostało tylko zszycie rękawów (dla mnie najgorsza rzecz) no i wypranie i odpowiednie ułożenie. Zdjęcia wkleję w weekend, jak ślubny wróci do domu i mnie nauczy. Aktualnie robię sukienko-tunikę wedle własnego pomysłu. Dziękuję wszystkim za ciepłe powitanie.
wtorek, 02 października 2007
Początek
Przez parę ostatnich dni zamiast siedzieć i robić na drutach, ja siedzę i przeglądam robótkowe blogi. Jestem po prostu zachwycona i nie mogę się od tego oderwać. Wreszcie wpadłam na pomysł, że ja też taki chcę (pomimo, że jestem komputerową oślicą). Jak pomyślałam , tak zrobiłam i oto mój blog. Pozdrawiam wszystkie robótkowiczki i mam nadzieję, że ktoś tu będzie zaglądał.
| < Październik 2007 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Albumy
Biżuty
Blogi robótkowe
Czytamy
Decu
Forum
Frywolitka
Hafty
Jedzenie
Podczytuję
Podgladam
Przydasie
Szycie
Zobaczy się
Zza miedzy