Kategorie: Wszystkie | beading | decu | druty | frywolitka | krzyżyki | książki | różne | szycie | szydełko | zabawa | zbytki
RSS
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Przeczytane

Tym razem tylko książki.

 

1. Śmiertelny chłód Camilla Cedar- jak na debiut całkiem udana pozycja. Nie jest to mocny kryminał, mordercę dośc szybko i łatwo można wytypowac. Mamy za to bardzo dobre tło obyczajowe i całą plejadę ciekawych postaci. Duże wrażenie na mnie zrobił opis "wychowania" przez zaburzoną psychicznie matkę i system opieki społecznej w Szwecji. Daje do myślenia.

 

2.Nieszczelna siec Hakaan Nesser- trochę mnie rozczarowała ta książka, spodziewałam się czegoś innego. Bardziej przypomina scenariusz filmowy, są krótkie scenki, nie ma logicznie przeprowadzonego śledztwa i nagle rozwiązanie. Trochę sytuację ratują bohaterowie, szczególnie duet Van Veeteren i Munster przypomina Nessera jakiego polubiłam.

 

3.Punkt Borkmanna Hakaan Nesser- druga częśc z Van Veeterenem jest już lepsza. Mała miejscowośc, ciekawa sprawa, nietypowy morderca i dośc zaskakujące rozwiązanie. I jak to u Nessera cała plejada ciekawych postaci, począwszy od mordercy po prowadzących śledztwo miejscowych policjantów.

 

4.Powrót Hakaan Nesser- częśc trzecia :) i jak dotąd najlepsza. Co ma zrobic policjant, który wie, że ma przed sobą mordercę. W dodatku mordercę, który jest bezkarny a niewinny człowiek został skazany. Nie ma na to żadnych dowodów tylko pewnośc. Prawo czy sprawiedliwośc? I co wybierze Van Veeteren?

 

Na tapecie dalej Nesser bo ja lubię czytac seriami. W końcu wiem że akcja dzieje się w Holandii ale i tak zgłaszam wszystkie te książki do wyzwania u Monotemy.

środa, 20 listopada 2013
Yarn Along z Maknetą

Postanowiłam się dołączyć chociaż z systematycznością to u mnie raczej kiepsko :)))

Szczegóły u Maknety

druty

Na drutach szal Highland Fling dla pewnej sympatycznej pani a czytam Kwietniową czarownicę Majgull Axelsson.

niedziela, 26 października 2008
ANKIETA

Zostałam zaproszona przez Kalinę do wypełnienia formularza czytelnika, co niniejszym czynię.

1.O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?

Najczęściej wieczorem i w nocy, bo wtedy mam najwięcej czasu i spokój. I zawsze przy jedzeniu, nie smakuje mi bez czytania.

2.Gdzie czytasz?

Wszędzie gdzie się tylko da- w pracy, w poczekalni, w domu, w autobusie.

3.Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu ?

Na plecach, na brzuch, na boku, z wypiętym tyłkiem, wogóle w różnych bardzo dziwnych pozycjach. Mój mąż zawsze mi mówi żebym na głowie jeszcze stanęła to będzie komplet.

4.Jaki  rodzaj książek czytasz najchętniej?

Uwielbiam kryminały wszelkie, historyczne-szczególnie Francja i Anglia, fantasy i wszystko inne co tylko wpadnie mi w oko i ręce.

5.Jaką książkę ostatnio kupiłaś?

Debbie Macomber "Sklep na Blossom Street"- miała bardzo atrakcyjną cenę(15zl) i jest o robótkach.

6. Co czytałaś ostatnio?

Romain Sardou "Nikt mu się nie wymknie"

7. Co czytasz aktualnie?

Erich Maria Remarque "Trzej towarzysze"

Ildefonso Falcones "Katedra w Barcelonie"

8.Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?

Nie cierpię jak ktoś zagina rogi i sama nigdy tego nie robię. Używam zakładek które dodawane są do książek i śmieszne widokówki albo cokolwiek innego, co akurat mam pod ręką -bilety, paragony , karteczki, kawałek oderwany od gazety itp.

9.Co sądzisz o książkach do słuchania?

Dla mnie rewelacja- słuchawki na uszy, druty w ręce i lecimy.

10. Co sądzisz o ebookach?

Nie dla mnie- nie lubię czytać z komputera, muszę mieć kartkę w dłoni. I to nie jest dla mnie książka.

 

Do zabawy zapraszam Larysan i Dagi.

 

niedziela, 13 kwietnia 2008
PREZENT

Dzisiaj nie będzie żadnej robótki niestety. Tak sie ostatnio mądrowałam że mi tak ładnie wychodzi i jest większe i różne takie w podobnym stylu. I co? I zaczęłam niestety wdzianko od nowa ale tym razem szydełkiem nr4. Co prawda wymiarowo wyszło mi tak jak pisano ale już na mnie wyglądało fatalnie, opięte i za małe. Jak dla mnie to ten schemat jest skopany i już. Jak już w końcu skończę to się zaprezentuję. Oliwi nie ma ani w moim mieście ani w sąsiednim i chyba będę zmuszona zakupić brakujący motek przez internet. A więc na polu robótkowym całkowita klapa. Za to na pocieszenie dostałam dzisiaj od mojego tatusia taką oto książkę.

książki

Jestem nią oczarowana. Jest świetnie zredagowana, modele od szali przez wdzianka, spódnice po suknie wieczorowe i ślubne. Oto przykład

ksiązki

Aż mi szkoda że moja Karolka jest już po komuni. A jak to wszystko jest opisane. Wzory, schematy i wykroje, wszystko na jednej stronie opisowo a na drugiej graficznie. I do tego przejrzyście i dokładnie . A dodatkowo na marginesach dodatkowe wzory do kolekcji ze schematami. Szkoda że w Polsce jeszcze nie natrafiłam na tak pięknie wydaną książkę. Jedynym minusem jest jakość zdjęć, mogłyby być ciutkę lepsze.

książki

Tak wyglądają wykroje. Te drobne maczki przy dekolcie i pachach to informacja ile oczek trzeba spuścić i gdzie. A w naszych gazetach- zrób papierowy schemat i sobie dopasuj. A nie można by było tak? Ksiązka została zakupiona na Ukrainie a napisana jest po rosyjsku. Dobrze że tatuś jedzie tam jeszcze to może jeszcze coś mi zakupi. Życzę wszystkim miłej niedzieli.

piątek, 28 marca 2008
OLGA TOKARCZUK "BIEGUNI"

książki Bieguni-odłam prawosławnych starowierców. Odrzucali hierarchię kościelną, wierzyli, że świat jest przesiakniety złem. Uważali, że zło ma największą moc, gdy człowiek stanie w miejscu. Jedynym sposobem ratunku przed złem jest podróż, ruch. Kim są współcześni "bieguni"? Jak wielu jest ich wśród nas?

" Ta książka stara się być lojalna wobec kakfonii i dysonansu naszego doświadczania świata, wobec niemożności jego ujednolicenia, wobec jego chaosu, rozpadania się  i ponownego tworzenia nowych konfiguracji. Jestem w niej wierna peryferiom, obszarom niedopowiedzianym, zamazanym. Powtarzam w niej własne błędy i wydaje mi się to konieczne"

Tyle o książce sama autorka. Dla mnie jest to książka dziwna, składająca się z wielu historii bez początku i końca, bez jakiejkolwiek chronologii i głównego bohatera. Do książek pani Tokarczuk podchodziłam już parę razy, ta książka jest pierwszą przeze mnie przeczytaną do końca ( bardziej zmęczoną) ale raczej ostatnią.  Dla wielbicieli twórczości pani Tokarczuk .

niedziela, 09 marca 2008
FIOLETOWY ŻAKIECIK

 Dopiero wczoraj udało mi się skończyć tył mojego żakieciku. Zdjęcia częściowo robione na balkonie a częściowo w domku. Największa część robótki za mną, teraz powinno pójść szybciej. Przody będą sporo mniejsze więc będę mogła je dziergać nawet w pracy.  W tak zwanym "międzyczasie".

druty

A tak wygląda zbliżenie. I wzorek.

druty

Robię z Oliwii na drutach 5. Na tył poszły mi prawie dwa motki , ale oczek jest sporo i jak wiadomo warkocze swoje też zabierają. Mam nadzieję , że nadal będzie mi się tak podobał jak na początku, bo narazie to lekko mnie przeraża ta falbanka. No nic, zobaczymy jak to będzie wyglądało dalej.

 

A teraz z innej beczki. Ostatnio przeczytałam taką książkę.

książki

 Elizabeth przed 30 miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna kobieta: męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie byla szczęśliwa, ani spełniona. Przeżyła rozwód, ciężką depresję i nieszczęśliwą miłość. A potem zaczęła szukać siebie na nowo. Jedz, módl się i kochaj mówi o tym, co może się zdarzyć, kiedy bierzemy odpowiedzialność za zadowolenie z własnego życia. To książka dla każdego, kto kiedykolwiek obudził się rano z nieodpartym pragnieniem zmian. 
Tyle opis z tyłu. Bohaterka postanawia poświęcić rok dla samej siebie, spędzając po cztery miesiące w innych krajach i odkrywając związane z nimi przyjemności. I tak we Włoszech jest to jedzenie, w Indiach religia a na Bali miłość. Autorka bardzo fajnie opisuje poszczególne kraje, jest w tej książce dużo fajnych smaczków i rzeczy, o których niekoniecznie piszą w przewodnikach. Bardzo przyjemna lektura. 

wtorek, 23 października 2007
Książki

Jeszcze nie pisałam o książkach. Książki traktuję tak samo jak robótki czyli zawsze jest okazja do kupienia następnej lub jest ona niezbędna itp. Nie tylko uwielbiam czytać ale także mieć książki. Od zawsze byłam molem książkowyw z największą ilością przeczytanych książek w całej szkole. Moja córcia idzie w moje ślady a chyba mnie nawet przebija. W moim domu książki stoją już praktycznie w każdym pomieszczeniu (oprócz łazienki i ubikacji) a mi ciągle mało. Moi sąsiedzi na szczęście też mają fioła na tym punkcie i tylko dlatego mąż nie wysłał mnie swego czasu do psychiatry (sąsiedzi są psychologami!). No i oczywiście wymieniamy się książkami. Oprócz tego również potrafię czytać kilka naraz , w zależności od nastroju ( wypisz, wymaluj jak robótki).Chyba że mnie jakaś wciągnie od początku to siedzę i czytam do końca. Wczoraj właśnie skończyłam "Sekretny wątek", która opwiada o powstawaniu słynnej tkaniny z Bayeux. Polecam, szczególnie że o wyszywaniu.

Tak mnie zainspirowała, że wyciągnęłam niedokończony haft i kończę. A tak wogóle to leżymy całą rodzinką w łózkach z przepiekną anginą.

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Albumy
Biżuty
Blogi robótkowe
Czytamy
Decu
Forum
Frywolitka
Hafty
Jedzenie
Podczytuję
Podgladam
Przydasie
Szycie
Zobaczy się
Zza miedzy