|
czwartek, 26 stycznia 2012
Czerwona róża
I kolejne pudełko z kolekcji. I wnętrze
Bejca ostrężyna+czerwony akryl
Zakochałam się w tym kolorze bejcy od pierwszego wejrzenia w sklepie ale cena była mało zachęcająca a ja bez grosza. Uciułałam i kupiłam tę i jeszcze jedną (grab). I nie żałuję bo jest przepiękna i ciągle mnie zachwyca. Taka mieszanka beżu z szarym.
środa, 25 stycznia 2012
Śmietankowy
Nie pamiętam żebym tak długo robiła jakikolwiek sweter. Zaczęłam bodajże w listopadzie a skończyłam w sobotę. Wymęczony jest strasznie i najprawdopodobniej pójdzie do poprawki. Osoba dla której go robiłam jest bardzo wysoka, ma pokaźny biust i biodra ale zaskakująco szczupłe ramiona i ręce. I jakoś nie mogłam tego wszystkiego razem ogarnąć i coś mi się wydaje, że jednak plecy wyszły troszkę za szerokie. Zobaczymy jutro. I kieszonka robiona metodą Rene- oświadczam, że jest genialna, zarówno metoda jak i sama Rene. Ogromne dzięki. I wykończenie rękawa jeszcze Wzór- zmodyfikowana Estelle Włóczka- Czterdziestka Arelanu 50% wełna 50% akryl Druty- 4,5mm
Pierwszy raz robiłam z tej włóczki ale bardzo fajnie mi się z niej robiło. Na tyle fajnie, że zakupiłam parę motków dla siebie.
Mam jeszcze do pokazania zaległą swoją Estelle , którą noszę od dość dawna i parę rzeczy bieżących więc do następnego wpisu.
UPDATE: Sweter pasuje i nie trzeba nic przerabiać!!!
wtorek, 27 grudnia 2011
I ostatnie
... przynajmniej na razie.
1.Tulipanowa Żółta bejca + kremowa Śnieżka. Kolory dobierała zamawiająca. Żółta bejca po pomalowaniu wprawiła mnie w panikę bo kolor wyszedł rażąco pomarańczowy. Na szczęście po wyschnięciu a następnie lakierowaniu kolor pokazał co potrafi i wyszedł piękny, ciepły i mocny żółty. I wnętrze Może to troszkę monotonne ale ja bardzo lubię wykorzystywać drugą warstwę serwetek. I jak dla mnie idealnie się to sprawdza we wnętrzu pudełka.
2. Oliwkowa Bejca oliwka + pastelowa orchidea Duluxa
Największe pudełko jakie do tej pory zrobiłam i chyba najszybciej zrobione. Bardzo długo nie miałam na nie pomysłu. Wiedziałam tylko, że dół ma być oliwkowy i że ma być do kuchni. Nie wiem ile razy przewalałam serwetki w poszukiwaniu natchnienia. Pomysł zaskoczył dzień przed oddaniem i robiłam je w dzikiej panice, że nie zdążę.
3. Fioletowa Bejca fioletowa + mix pastelowa orchidea i fiolet Naprawdę jest fioletowa czego na zdjęciach zupełnie nie widać. Kolor dołu jak i motyw serwetki wybrany przez właścicielkę. Pomysł był co prawda troszkę inny ale źle przycięłam serwetkę i musiałam kombinować.
A co z tego wszystkiego jest najważniejsze?- A to, że dzisiaj moje dziewczyny przyszły mi powiedzieć, że obdarowanym pudełka się podobały i są zadowolone. A nawet mam dwa dodatkowe zamówienia. I dla mnie to jest największa radocha A teraz idę wykańczać UFOki.
niedziela, 18 grudnia 2011
Się powtarzam...
... czyli następne herbaciarki. Chociaż powinnam napisać pudełka na biżuterię bo prawie wszystkie, które tu pokazywałam mają mieć takie przeznaczenie. Zdjęcia niestety kiepskie ponieważ robione komórką tuż przed odbiorem ale wszystkiemu winien jest czas- a konkretnie jego brak. 1. Różana Dół bejca venge, góra biała farba z domieszką cappucino . Strasznie chciałam zobaczyć jak ta bejca wygląda na drewnie .W dodatku wymyśliłam, że ta serwetka będzie do tej bejcy idealna. Zanim skończyłam przyszła znajoma i zamówiła sobie pudełko dokładnie w tej gamie kolorystycznej. Pooooszło.
2.Grochy
Bejca kasztan, kremowa Śnieżka, brązowa wstążka i koronka.
Chodziła za mną ta serwetka od jakiegoś czasu aż w końcu wymyśliłam. Niestety nie do końca wyszło mi przyklejenie . W dodatku sama serwetka z kolorem była jakaś taka smutna i zimna więc najpierw dodałam wstążeczkę. Mało mi było, więc jest jeszcze koronka. I jeszcze wnętrze. Pudełko jest dla młodej osoby , stąd takie troszkę niepoważne wnętrze.
3. Postarzana Bejca antyczna wiśnia, biała farba i Laccanticante Stamperii Samo pudełko po skończeniu wydawało mi się takie jakieś mdłe i bezbarwne, a że zanabyłam ostatnio postarzacz postanowiłam go użyć. I nie na jakimś tam skrawku ale oczywiscie na gotowym pudełku, bez żadnych próbek. Opisu użycia oczywiście nigdzie nie ma, na opakowaniu tylko po włosku (nie znam języka!)- dawaj na próbę troszkę pędzelkiem. Nie bardzo mnie zadowolił efekt więc przerzuciłam sie na kawałek szmatki. I dalej mi się nie podoba. Czy ktoś wie jak się tego używa???? I może mnie oświecić??? I wnętrze- też mi się nie podoba! Na szczęście komuś się spodobało więc nie ma. U mnie dalej będzie decu na przemian z szydełkiem, przynajmniej do świąt.
wtorek, 13 grudnia 2011
Śnieżynek część II
Następna partia śnieżynek ukrochmalona i przyszpilona. Te są rozmiarowo troszkę mniejsze od poprzednich.
A ja robię dalej. Zawsze mogę powiesić na choince.
piątek, 09 grudnia 2011
I kolejne...
.. herbaciarki oczywiście. Już poszły do ludzi. I widok z boczku Bejca jasny orzech, góra kremowa i pachnąca Snieżka.
Natomiast ta herbaciarka przeleżała u mnie rok. Docelowo miała być do mojej kuchni ale zaczęłam za bardzo kombinować i w efekcie przestała mi się podobać. Jednak skoro jest zapotrzebowanie to nie mogła tak leżeć bez sensu. Poszedł w ruch papier, dostała nowe kolory i sprzedała sie najszybciej ze wszystkich- nie wiem czy nawet poleżała na wystawce z pół godziny. Nigdy mnie ludzie nie przestana zadziwiać. Bejca oliwka, farba mix bieli i jasnego żółtego. Dzisiaj na tyle, zmykam do dalszej produkcji.
sobota, 03 grudnia 2011
Kasiowa
Jak tylko zaczęłam sie zajmować decu moja przyjaciółka Kasia zamówiła dla siebie herbaciarkę. Wybrała sobie model ( nawet sama za niego zapłaciła), wymyśliła kolory i obiecałam jej, że dostanie na wprowadziny do nowego domu. A mnie tym czasem przeszła całkowicie ochota na decupażowanie! I tak Kasia zdążyła się wprowadzić ( w sierpniu!) a ja nadal nie zrobiłam obiecanego prezentu. A że dobra z niej dziewczyna to tylko czasem delikatnie przypominała o sobie. Aż tu nagle ostatnio dostałam weny , kopa, natchnienia, muzy... ( co kto woli do wyboru) I jest, już u prawowitej właścicielki. O taka. Tak wyglada z góry. A tak z boku.
Dół zabejcowany wiśnią antyczną , natomiast góra to farba o kolorze cappucino + serwetka. Pewnie doświadczone decupażystki się uśmiechną ale ja jestem po raz pierwszy tak zadowolona z efektu, że odważyłam się pokazać moje wypociny. A i tak najważniejsze jest to, że podoba się Kasi. I tyle na dziś.
piątek, 02 grudnia 2011
Śnieżynki
Naszydełkowałam tego jak głupia i teraz suszę i upinam partiami. Dzisiaj pierwsza odsłona czyli tyle ile się zmieściło na tablicy. I zbliżenie na górę ... ... i dół
Zrobione z zapasów kordonków i w różnych odcieniach bieli, szydełko 1,1mm. Natomiast jeśli chodzi o przeznaczenie to projekt jest w fazie koncepcyjnej ostrej- jak się wykluje ostatecznie to pokażę. Poza tym przechodzę ostrą fazę na decupaż, efekty w następnym wpisie.
niedziela, 30 października 2011
Obrus- druga odsłona
Nie mam ostatnio weny do pisania. Praca tak mnie wysysa, że po powrocie nawet zdania porządnego nie potrafię sklecić. Robić cały czas coś robię ale nie mam kiedy zrobić fotki, albo zblokować, albo zwyczajnie porządnie wykończyć. Dzisiaj tylko następny kawałek obrusa który przestał być mój jakiś czas temu. Robi się go naprawdę bardzo przyjemnie i bezstresowo, przed telewizorem albo oglądając film. Tylko kordonek muszę ciągle dokupywać bo jakoś szybko wychodzi.
A tutaj oczywiście rudy już zainteresowany bezpańskim motkiem. Czy wasze koty też tak kochają wasze włóczki i druty i robótki? Bo ja przed moim muszę wszystko chować, nawet jak na chwilę wychodzę z pokoju.
A kto widział najnowszą Kim?
piątek, 14 października 2011
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Albumy
Biżuty
Blogi robótkowe
Decu
Forum
Frywolitka
Hafty
Jedzenie
Mole książkowe
Podczytuję
Podgladam
Przydasie
Zakupy
Zza miedzy
![]()
|