Blog > Komentarze do wpisu
Wspólne dzierganie i czytanie

czyli cotygodniowe spotkanie u Maknety

 

Poślizg mam okropny ale te upały mnie zabijają. Dzieje się dużo a jeszcze więcej czyta ale nie mam czasu ani ochoty siedzieć przy komputerze. Nie mówiąc o robieniu zdjęć :) Ruby się zrobiła, wymoczyła i aktualnie leżakuje przypięta szpilkami. Mała zajawka.

druty

Koralowy tez ruszył z miejsca, dorobiłam mu drugi rękaw i teraz mam wszystko na jednym drucie ale... Czeka go kolejna przerwa bo zaczęłam testy nowego sweterka i teraz to on zajmuje moje wieczory. Natomiast jak robótka autobusowo podręczna występuje Insoucient ale według UandIknit.

zabawa

Robiona drutami 4mm z Jeansu YarnArtu robi się wręcz sama.

Czytam teraz naprawdę sporo, nawet nie chce mi się tu wymieniać. Do tego doszły audiobooki- aktualnie Doriss Lessing " Lato przed zmierzchem". W wersji papierowej "Ciernista róża" Ch. Link, dopiero zaczęłam więc nic nie napiszę.

 

 

 

 

 

sobota, 02 sierpnia 2014, edi-bk
Tagi:

Polecane wpisy

Komentarze
2014/08/03 17:56:31
mam tak samo z tymi upałami.... sweterek czeka na fotki, ale nijak się nie da w tym skwarze. I też dziergam z jeansu - na dwa fronty nawet, tylko z czytaniem mam plecy znowu. A Twój sweterek bardzo mi się podoba - dekolt zwłaszcza.
pozdrawiam najzimniej jak się da :))
-
2014/08/03 19:47:02
A pokażesz choć kawałek niteczki na Lukrecję? Strasznie ciekawa jestem... Wiesz, ostatnio z zaskoczeniem odkryłam, że mi się w upał całkiem dobrze dzierga z merynosa :) Alpace uprzejmie dziękuję, ale na szczęście nie tylko bawełna da się przerabiać w tych ekstremalnych warunkach letnich.
Miętowy sweterek już na plaskacza ma potencjał :)
Pozdrawiam!
-
2014/08/06 20:12:24
Śliczny kolor Ruby! Ja też mam przez upały okropny poślizg we wszystkim, miejsce z maszyną do szycia jest chyba najbardziej dusznym miejscem w moim mieszkaniu, o dzierganiu nie wspominając... Widocznie musimy odczekać chwilę, aż się ochłodzi. *^v^*
-
2014/08/16 11:18:06
Od dłuższego czasu przymierzam się do lektur autorstwa pani Link, ale jakoś cienko mi to wychodzi. Z robótkami szalejesz, podobnie jak z lekturami. Skąd u Ciebie tyle werwy? Uściski ;)