Blog > Komentarze do wpisu
Prezentacja

Prezentuję sweter z Sabriny w wersji ukończonej i ostatecznej. Muszę przyznać, że mi się podoba, chociaż zaraz po zrobieniu nie byłam z niego zadowolona. Włoczka z odzysku i nawet nie wiem ile mi na nią poszło, bo wełnę dostałam od teściowe już sprutą i zwiniętą. Robiłam na drutach 5.

drutydruty

Widzę, że przód prezentuje się jeszcze nieźle, natomiast tył eksponuje moje boskie kształty. Trudno, będę się częściej ustawiała przodem i już.

xxx

A na deser druga odsłona Kafejki. Po zdjęciach dopiero widać, że obrazu rzeczywiście przybywa.

wtorek, 30 października 2007, edi-bk

Polecane wpisy

  • Wspólne dzierganie i czytanie

    czyli jak środa to u Maknety :)))) Czas mi skurczył ostatnio maksymalnie, nawet nie wiedziałam, że może aż tak. Robótkowo dziubię Stormwind, zostały mi dwa pow

  • LUKRECJA

    Po raz kolejny miałam przyjemność testować wzór Asji i po raz kolejny jestem zachwycona - nie tylko wzorem ale sama autorką też ;) Po raz pierwszy robiłam meto

  • Po długiej przerwie...

    wracam do środowych wpisów u Maknety A przynajmniej mam taką nadzieję ;) Dzieje się u mnie dużo i to na wielu frontach a czas mi się skurczył maksymalnie. Isou

  • Sweater part 3

    Witajcie ,    Kochani moi. Wiecie co, strasznie jestem monotematyczna. Tak stwierdziłam ostatnio, a dokładniej jak zamówiłam kolejny, ten sam model sw

  • Autumn look

     Witajcie,   Kolejny post, kolejny jesienny look. Sweter jest z tej samej serii Zara Knit co na poprzednim poście, tyle że kupiłam go chyba marcu. Też

Komentarze
2007/10/30 21:05:14
Ten sweterek na tobie prezentje sie świetnie.Co z tego,że włóczka z odzysku bardzo ładnie Ci wyszedł. Obrazek ślicznie się prezentuje choć jeszcze nie skończony...
-
2007/10/30 22:17:09
Dziękuję Ci Ewo za wszystkie ciepłe i miłe słowe i za to, że zawsze zostawiasz przyjazny komentarz. Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
2007/11/02 09:35:57
Nie ma za co. Chętnie bywam u Ciebie, a Ty też jesteś u mnie zawsze mile widziana.
-
2007/11/02 23:31:18
Dzięki za połaskotanie mojej próżności. Nie będę ukrywać - miło przeczytać coś takiego. Bo wprawdzie mój blog miał kiedyś być robótkowy, ale jak tak dalej pójdzie to zabiorę się za nie chyba dopiero na emeryturze. Na razie oglądam co robią inni i się "inspiruję". Haft niesamowity. Podziwiam i życzę dalszej wytrwałości, bo warto.